Franciszek Marduła 1909 – 2007 i jego związki z lutnictwem regionalnym


Franciszek Marduła, jeden z najwybitniejszych polskich lutników, urodził się 27 lipca 1909 roku w podhalańskim Poroninie, zmarł 29 listopada 2007 roku w Zakopanem. Już u progu życia zetknął się, chociaż jeszcze nieświadomie, z wybitną postacią zakopiańskiej bohemy artystycznej – jego ojcem chrzestnym był bowiem wielki poeta Jan Kasprowicz, mieszkający wówczas w Poroninie.

W ciągu swojego długiego życia miał różne, oprócz lutnictwa, pasje: sport, w którym osiągał sukcesy w narciarstwie i gimnastyce, ale przede wszystkim stolarstwo (meblarstwo) artystyczne. Pracownię, a właściwie manufakturę stolarską (meblarską) miał na Olczy już jego ojciec Józef, absolwent słynnej zakopiańskiej Cesarsko-Królewskiej Szkoły Zawodowej Przemysłu Drzewnego, z której wyniósł między innymi ideę stylu zakopiańskiego stworzonego przez Stanisława Witkiewicza a realizowanego głównie przez Wojciecha Brzegę i Stanisława Barabasza. W stylu zakopiańskim, zrodzonym przecież z ludowych źródeł góralskiej twórczości ludowej, powstawały meble i elementy wyposażenia wnętrz w manufakturze Józefa Marduły, w czym uczestniczył już od chłopięcych lat Franciszek Marduła. Wówczas też miał pierwsze kontakty z muzykantami góralskimi, przynoszącymi do manufaktury ojca swoje skrzypce do naprawy. Bywali też tam uczestnicy wieczorowych kursów lutniczych prowadzonych  przez Andzeja Bednarza, znanego lutnika, absolwenta i nauczyciela Szkoły Przemysłu Drzewnego. Zaowocowało to budową pierwszych skrzypiec.FSMZ lewej: Stanisław Marduła, syn Franciszka, ze skrzypcami własnego modelu Polonia Nova, Zakopane 2016 fot. Waldemar Kielichowski; z prawej: Franciszek Marduła z altówką, Zakopane 1996 fot. Agata Mierzejewska

Stałą praktykę lutniczą rozpoczął w 1928 roku, gdy założył  pracownię lutniczą (najstarszą w Małopolsce i jedną z najstarszych w naszym kraju). Wówczas jeszcze funkcjonowała na Olczy, przy zakładzie ojca. Od tego czasu do wybuchu drugiej wojny światowej budował, reperował i konserwował skrzypce i góralskie złóbcoki.15800528_1243799519020232_6657187336290717269_oOlcza, widok z Sanktuarium fot. A. Mierzejewska

Po drugiej wojnie światowej przeniósł pracownię do Zakopanego, gdzie istnieje do dziś (obecnie prowadzona przez jego syna Stanisława). Wówczas też połączył działalność lutniczą z dydaktyczną – jako nauczyciel lutnictwa. Początkowo od 1952 roku pracował w Zasadniczej Szkole Zawodowej z działem lutniczym, od 1954 roku w Liceum Technik Plastycznych w Zakopanem, do którego przeniesiono dział lutniczy, następnie zaś, w latach 1960-1972, w Technikum Budowy Instrumentów Lutnicznych w Nowym Targu. W 1972 roku przeszedł na emeryturę i całkowicie poświęcił się działalności lutniczej. Prowadził też w swojej pracowni doskonalące praktyki zawodowe, których uczestnikami byli lutnicy z Polski i z zagranicy. Od 1954 roku należał do Stowarzyszenia Polskich Artystów Lutników w Warszawie.IMG_6099IMG_6156Pracownia Franciszka, a obecnie Stanisława Marduły w Zakopanem, fot. Agata Mierzejewska 2016, więcej o pracowni

W latach pięćdziesiątych, inspirując się historycznymi, siedemnastowiecznymi i osiemnastowiecznymi wzorami polskiej szkoły skrzypcowej (głównie krakowskich warsztatów Grobliczów), ale także ludowych instrumentów skrzypcowych z Podhala, opracował model skrzypiec, który nazwał „Juhasami” (z uwagi na góralskie wzory zdobnicze) . Właśnie za skrzypce „Juhasy” w 1955 roku uzyskał wyróżnienie na I Krajowym Konkursie Lutniczym w Warszawie. Wykonał jeszcze kilka skrzypiec według tego modelu. Po pewnym czasie te regionalne inspiracje zyskały szerszy wymiar, zainteresowały też innych podhalańskich lutników. U schyłku lat sześćdziesiątych zaczęła się formować, ale rozwinęła się głównie w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych  tzw. podhalańska szkoła lutnicza, która stylistycznie wyodrębniła się z polskiej szkoły lutniczej.

Ludowe instrumenty smyczkowe stanowiły ważną część aktywności lutniczej Franciszka Marduły. Był przeciecież góralem ceniącym tradycję kulturową swojej ziemi. Dobrze śpiewał podhalańskie śpiewki, tańczył góralskiego i zbójnickiego. Góralskie chordofony uważał  za równorzędne w stosunku do klasycznych instrumentów smyczkowych. Wykonywał złóbcoki i basy podhalańskie.

W większej liczbie budował złóbcoki, gdy wzrosło zapotrzebowanie na ten instrument w związku z otwarciem w latach sześćdziesiątych klas instrumentów ludowych w zakopiańskiej szkole muzycznej i okolicznych ogniskach, a także nauczaniem na tych instrumentach w podhalańskich ośrodkach kultury. Tworzono wówczas zespoły instrumentalne złożone z trojga złóbcoków i basów. Nierzadko robił złóbcoki dla urozmaicenia, gdy znużyła go budowa klasycznych skrzypiec. Miał wypracowaną doskonałą metodę ich wykonywania, co jest niezwykle istotne ze względu na to, że  korpus tego instrumentu, z szyjką, komorą kołkową, a nawet guzikiem jest żłobiony w jednym klocku drewna, i nietrudno w trakcie pracy przebić cieńkie ścianki instrumentu.

Franciszek Marduła opracował własny model złóbcoków, rozpoznawalny przez góralskich muzykantów (nazywają je „mardułowymi” lub „franciszkowymi”), i przez nich ceniony ze względu na walory dźwiękowe, odpowiadające dobrym skrzypcom w wielkości 3/4.

Prof. Zbigniew Jerzy PrzerembskiIMG_6079Nagrobek Franciszka Marduły na Cmentarzu Zasłużonych na Pęksowym Brzyzku w Zakopanem, fot. A. Mierzejewska 2016

Literatura: Alicja Marduła, Franciszek Marduła „Gał”, Zakopane 1998; www.mardula.com.pl


 

Dodaj komentarz