Usłyszymy dźwięk 6 instrumentów z Kolekcji Zabytkowych Fortepianów im. A. Szwalbego


Rzadka to okazja, aby usłyszeć instrumenty z Kolekcji Zabytkowych Fortepianów im. Andrzeja Szwalbego, które od lat nie są wykorzystywane do celów koncertowych i których dźwięk pozostaje dla nas z reguły całkowitą tajemnicą. A są to instrumenty, które w istotny sposób zbliżyć nas mogą do zrozumienia kultury muzycznej 19 wieku i dać wiele odpowiedzi na pytania o fonosferę i estetykę minionych stuleci. Jak brzmiały fortepiany przed 150 laty w polskich domach, instrumenty, których dźwięk pod koniec 19 wieku wydobywał się niemal z każdego okna? Jak brzmiał fortepian, na którym grał i komponował Zygmunt Noskowski? Jakie tajemnice dźwiękowe kryje, uchodząca przecież za niemą, Kolekcja Szwalbego? Otóż postaraliśmy się chociaż w małym procencie odpowiedzieć na to pytanie i zrobić tyle, ile w chwili obecnej było możliwe, czyli uchylić drzwi do świata rejestrów i barw, o których nasze dwudziestowieczne uszy już dawno zapomniały.

W Pałacu Ostromecko zarejestrowaliśmy wczoraj dźwięk sześciu historycznych instrumentów. Były to cztery fortepiany: dwa Bechsteiny, Krall&Seidler Zygmunta Noskowskiego oraz Gebauhr, i dwa pianina – Apollo Bracia Fibiger oraz Sommerfeld. Na instrumentach grał pan Mariusz Klimsiak z Akademii Muzycznej im. Feliksa Nowowiejskiego, nagranie zrealizował Dariusz Gackowski z Miejskiego Centrum Kultury w Bydgoszczy, fortepiany przygotował i stroił Andrzej Doręda. Nagranie odbyło się dzięki staraniom, ciekawości i zaangażowaniu Andrzeja Gawrońskiego, kierownikowi Pałacu. Rezultat dźwiękowy dostępny będzie już wkrótce, dziś dzielimy się kilkoma zdjęciami z wczorajszej sesji oraz wrażeniami pianisty, który grał na instrumentach, z których „na naszych uszach” uciekało życie:

Wyobrażamy sobie, że współczesne instrumenty są najlepsze do odtwarzania muzyki z przeszłości, natomiast jak tylko troszeczkę człowiek się zagłębi w świat starych fortepianów, okazuje się, że one mają tyle do zaoferowania, że może niekoniecznie. Niektórzy kompozytorzy są praktycznie niewykonalni na współczesnych instrumentach. Schubert na przykład pisze w takich rejestrach, żąda takich barw, takich dynamik, że właściwie trudno jest to osiągnąć na współczesnym instrumencie, natomiast na starych fortepianach wszystko zaczyna jakby samo grać, barwy same się tworzą, plany harmoniczne okazują się dość oczywiste, i nagle muzyka zaczyna się toczyć o wiele naturalniej. Tutaj można znaleźć się w środku całego zbioru instrumentów z różnych epok, w entourage’u zupełnie magicznym. Większość z nich są to polskie instrumenty, albo z terenów przynależących do Polski. Niektóre to naprawdę perełki, jak chociażby Marty, fortepian z Królewca, z 5 pedałami, różnymi dodatkowymi efektami, z początku 19 wieku. Część z tego, co tu możemy znaleźć jest świadectwem epoki, tego, co można było znaleźć w mieszczańskim domu w 2 połowie 19 wieku, natomiast część to bardzo cenne instrumenty, które mogą otworzyć oczy na styl i na których można jeszcze zaoferować bardzo dużo nowych wrażeń słuchaczomIMG_1302IMG_1304IMG_1331IMG_1229IMG_1293IMG_1319IMG_1350IMG_1292IMG_1281IMG_1336IMG_1270IMG_1275IMG_1264IMG_1284IMG_1217IMG_1361IMG_1353IMG_1332IMG_1337IMG_1289IMG_1299IMG_1345IMG_1347IMG_1329IMG_1363   IMG_1230IMG_1254                               IMG_1343    IMG_1300

fot. Agata Mierzejewska


 

Dodaj komentarz