W Pracowni Pianin i Fortepianów Andrzeja Włodarczyka w Słupnie pod Warszawą


W Słupnie pod Warszawą znajduje się Pracownia Pianin i Fortepianów Andrzeja Włodarczyka, w której byliśmy dziś z wizytą. A w niej odrestaurowane zabytkowe fortepiany! Między innymi Pleyel i Erard z 1842 roku, Broadwood, który koncertował niedawno w Radzyminie z 1845 roku oraz o 40 lat późniejszy, pięknie zdobione pianino Kerntopfa z 1887 i Sommerfelda z pozłacanymi dekoracjami z 1905 roku, w warsztacie zaś stał Wiszniewski. Był też Bechstein, Blüthner, Fricke i jeszcze jeden Erard :-] Pracownia ma przyjemnie dziewiętnastowieczny charakter, a ogrom prowadzonych w niej prac powinien poznać każdy pianista (i uczeń szkoły muzycznej, zwłaszcza ten, który ma ochotę wyskrobać coś na fortepianie, lub postawić na nim omawiany ostatnio przez Poznań, przysłowiowy kubek). Ten rodzaj pracy rzemieślniczo-artystycznej, podobnie magicznej jak lutnictwo, choć zespołowej, budzi w nas gigantyczny szacunek. Była z nami prof. Maria Ludwika Gabryś – wszystkich fortepianów mogliśmy zatem posłuchać. Instrumenty te będą kolejnymi bohaterami cyklu koncertów Czar dawnych fortepianów, poświęconego prezentacji ich możliwości muzycznych oraz popularyzacji wiedzy o kulturze muzycznej Polski i Europy minionych stuleci. Na zdjęciach: Andrzej Włodarczyk, Marcin Augustyniak, Konrad Kucharski i Maria Ludwika Gabryś.Zrzut ekranu 2017-03-09 o 01.53.06Zrzut ekranu 2017-03-09 o 02.08.06Zrzut ekranu 2017-03-09 o 01.03.59Zrzut ekranu 2017-03-09 o 01.12.36Zrzut ekranu 2017-03-09 o 01.27.31Zrzut ekranu 2017-03-09 o 02.33.22 Zrzut ekranu 2017-03-09 o 02.24.56Zrzut ekranu 2017-03-09 o 02.42.38

fot. Agata Mierzejewska


 

Dodaj komentarz