Nie zapomnijmy (nie tylko) o Noskowskim


Spotykam profesor Irenę Poniatowską w warszawskiej kawiarni, czeka na koncert na który ja także czekam, nie otacza jej wianuszek doktorantek, mam ją zatem tylko dla siebie. Opowiada o koncercie młodziutkiej Argerich sprzed pół wieku, wspaniałym wieczorze w Bibliotece Polskiej w Paryżu, paszporcie Chopina i książce, którą pisze lub chce napisać, podczas gdy ja przynajmniej przez kwadrans przypominam sobie jak kilkanaście lat temu egzaminowała mnie z romantyzmu w Pałacu Tyszkiewiczów-Potockich. Kiedy wspomina o fortepianach historycznych wchodzę jej w słowo, jestem akurat po wyjeździe badawczym i wymieniam jednym tchem wszystko, co udało mi się zobaczyć, kończąc na fortepianie Kralla & Seidlera podarowanym Zygmuntowi Noskowskiemu przez naród. W tym momencie profesor Poniatowska przestaje słuchać, wyjmuje z torby książkę zatytułowaną „Zygmunt Noskowski wobec literatury i kultury romantyzmu” i kładzie ją przede mną na stole.

Autorka książki nie żyje. Została zamordowana 8 marca 2013 roku w pokoju gościnnym Filharmonii Dolnośląskiej w Jeleniej Górze, gdzie przyjechała by zagrać utwory Czajkowskiego i Wagnera. Wszyscy dobrze pamiętamy to nieodległe, tragiczne zdarzenie. Książka została wydana staraniem Rodziców Autorki i nie jest dostępna w księgarniach. Prócz zasadniczego tekstu zawiera życiorys, garść wspomnień przyjaciół i zdjęcia Victorii Jankowskiej (1.7.1987-8.3.2013), wyjątkowo pięknej harfistki, która nie doczekała 26 urodzin. Na fotografie Autorki patrzy się z trudem –  wspaniała, uzdolniona dziewczyna. Była studentką roku dyplomowego na Wydziale Instrumentalnym Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie w klasie prof. Urszuli Mazurek. Była również magistrem filologii polskiej Uniwersytetu Warszawskiego (specjalność: język polski i literatura polska w cywilizacji europejskiej). Magisterium z zakresu komparatystyki intersemiotycznej uzyskała w 2012 roku na podstawie pracy o Noskowskim, którą wyjęła z torby profesor Poniatowska.

To ambitna próba ukazania dwóch problemów: „po pierwsze chodzi o wielokrotnie podejmowany przez komparatystów (zarówno muzykologów, jak i literaturoznawców) problem tertium comparationis muzyki i sztuki słowa oraz – bardziej szczegółowy i niemający swoich badań problem uwikłania twórczości Zygmunta Noskowskiego w tradycję polskiego romantyzmu – pisze w recenzji profesor Andrzej Fabianowski, Kierownik Zakładu Literatury Romantyzmu, Prodziekan Wydziału Polonistyki UW – Autorka porusza się więc na terenie nowym, przeciera szlaki, trafnie łączy elementy konstrukcji oraz faktury muzycznej z poszczególnymi składnikami ideowo-artystycznymi romantycznego paradygmatu. Na szczególne wyróżnienie zasługują fragmenty pracy poświęcone interpretacjom poszczególnych utworów literackich: „Marii” Malczewskiego, „Zamku kaniowskiego” Goszczyńskiego, liryki Zaleskiego, „Chaty za wsią” Kraszewskiego. Wysoką wartość mają też precyzyjnie opisane paralele „Stepu” Noskowskiego z poezję Tarasa Szewczenki”. Znajdujemy się zatem na pograniczu literaturoznawstwa i muzykologii. Pojawiają się problemy definiowania przedmiotu badań oraz trudności z doborem odpowiedniej metodologii. Ten obszar badawczy należy do komparatystyki intersemiotycznej, chodzi zatem o badania, których jako muzykolodzy po prostu się boimy. „Uwikłanie twórczości muzycznej w romantyzm”, „tertium comparationis” [część wspólna dwóch badanych przedmiotów] – przypomina mi się mój egzamin wstępny na historię sztuki (oblali mnie): Czym by się pani chciała zajmować? Relacją malarstwa i muzyki. A jakimi narzędziami chce „to” pani badać? Nie wiem. Pfffff (głośne i długie – zamiast wskazówki). Refleksja pierwsza: zapominamy, że poza muzykologią powstają prace godne uwagi na interesujące nas tematy. Refleksja druga: muzykologia powinna częściej rozglądać się wokół siebie. Refleksja trzecia: połączenie wykształcenia muzycznego i polonistycznego daje znakomite efekty.8260447

Zygmunt Noskowski, ilustracja w publikacji „Istota utworów Chopina”, S. Sikorski, Warszawa 1902, Biblioteka Narodowa, domena publiczna

Zygmunt Noskowski (1846-1909), „zapomniany” warszawski kompozytor, dyrygent, krytyk, dyrektor muzyczny Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego, dyrektor artystyczny Filharmonii Warszawskiej, był także pedagogiem – wykształcił Statkowskiego, Opieńskiego, Melcera, Szymanowskiego, Karłowicza, Różyckiego, Szelutę, Fitelberga. Jankowska przedstawia go jako humanistę o szerokich zainteresowaniach pozamuzycznych – filozoficznych i literackich, wychowanego w duchu idei Towiańskiego (którego pięcioro dzieci utrzymywał nb. jego ojciec). Filozofia i moralność Towiańskiego silnie oddziałały na twórczość Noskowskiego, warto przypomnieć, choć wydaje się to nieprawdopodobne, że przez długi czas nie znał twórczości Fryderyka Chopina ponieważ ten, ogólnie rzecz biorąc, nie był entuzjastą towianizmu. W 2009 roku minęła setna rocznica śmierci kompozytora, Fundacja im. Zygmunta Noskowskiego powstała w Gnieźnie dopiero w 2010 roku. Autorka przypomina, że badania nad Noskowskim są  niekompletne, a jego pisma i utwory wciąż nie do końca zbadane.

Praca składa się z 5 głównych części: 1. Między literaturą i muzyką, 2. Wychowanie romantyczne i tradycja romantyczna w pismach Zygmunta Noskowskiego, 3. Step ukraiński – geneza i rozwój motywu w literaturze polskiej XIX w., 4. Inspiracje romantyczne w twórczości muzycznej Noskowskiego, 5. Tematy romantyczne w różnych typach przekładu intersemiotycznego. Wśród zagadnień znajdziemy: koncepcję muzyki programowej Noskowskiego (Chyląc czoło przed tym, co Wagner i Liszt dobrego zrobili, stoję jednak na stanowisku bezstronnym i nie dam się nigdy unieść jakiemu bądź prądowi teoretycznemu, bo nie zasada, lecz piękno w sztuce jest moim celem), folklor i tematykę kresową, omówienie prac Malczewskiego, Goszczyńskiego, Zaleskiego, Słowackiego i Sienkiewicza, komizm w operze Noskowskiego Zemsta za mur graniczny, ideę syntezy i korespondencji sztuk, asemantyczność muzyki, Towiańskiego i towianizm. Pojawiają się: Ingarden, Ossowski, Wallis, Lissa, Eco, Łotman, Meyer, Kierkegaard, Nattiez, Ruwet, Longre, Kneif, Dilthey, Gadamer, Tomaszewski, Floros, Krones, Mianowski, Piotrowska, Polony i inni. Refleksja podstawowa: mamy do czynienia ze świetnie zapowiadającą się autorką.

Noskowskiego Jankowska przedstawia w skrócie tak: „wychowany w tradycji romantycznej, w duchu towianizmu, tradycji powstańczej i patriotycznej. Skłonny do mistycyzmu […] chętnie zapoznał się z naukami Towiańskiego […]. Był świadkiem konspiracji i manifestacji przedpowstańczych w Warszawie. Podróż do Krakowa obudziła w nim artystę i uczucia patriotyczne. Po powrocie wziął udział w powstaniu styczniowym, w którym walczył wraz z poetą Mieczysławem Romanowskim, którego twórczość stała się dla niego ogromnym źródłem inspiracji. W jego wykładach i pismach pojawiają się odwołania do postaci i twórczości Adama Mickiewicza, którego cenił i do którego tekstów napisał liczne pieśni oraz kantatę Świtezianka (s.52). W jego twórczości „znajdziemy różne typy inspiracji romantycznych: literackie, wynikające ze stosunku do natury i filozofii, narodowe, niepodległościowe, związane z tradycją. Największe znaczenie miała literatura […]. Stała się dla niego pretekstem do intersemiotycznego przekładu języka literackiego na muzyczny oraz innych rodzajów współdziałania sztuk. W ten sposób powstały: poemat symfoniczny Step nawiązujący asocjacje intersemiotyczne do szerokiej tematyki stepu w literaturze i kulturze XIX wieku, poemat Morskie Oko będący wynikiem jego fascynacji Tatrami, kantata Świtezianka, Kantata Mickiewiczowska jako wyraz zachwytu nad balladą Mickiewicza. Walka w powstaniu styczniowym wpłynęła na młodego kompozytora – skierowała jego uwagę w stronę filozofii Towiańskiego, a w twórczości inspirowała do pokazania wątków rewolucyjnych (w operze Wyrok – walki o niepodległość Grecji). Jako krytyk muzyczny przedstawił w licznych artykułach i analizach programów koncertowych Filharmonii Warszawskiej swoje poglądy na temat muzyki programowej i polskiej opery, a swoich kompozycjach starał się ukazać właśnie „piętno narodowe w sztuce muzycznej”. Interdyscyplinarne nawiązania w kompozycjach Noskowskiego wskazują literaturę jako silnie oddziałujący na kompozytora i inspirujący go program pozamuzyczny” (s.53).

O tym jaka była Victoria Jankowska świadczy nie tylko jej ciekawa praca, lecz także ciepłe wspomnienia pedagogów i przyjaciół: „wszechstronnie utalentowana, niezwykle wrażliwa, inteligentna, muzykalna, pracowita i bardzo odpowiedzialna. Młoda, radosna, ciekawa świata i ludzi. Otoczona miłością Rodziny i przyjaciół. Kochała literaturę, poezję i muzykę, której oddawała się bez reszty. Jej pasją była harfa” (prof. Mazurek, s.134). Profesor Poniatowska słusznie upomina się o zwrot książki, którą pożyczyła mi na jesieni zeszłego roku. Pisząc o Noskowskim nie zapomnijcie sięgnąć do pracy magisterskiej Victrorii Jankowskiej – nie ma jej w księgarniach, ale wiecie już od kogo można starać się ją pożyczyć.

Victoria Jankowska, Zygmunt Noskowski wobec literatury i kultury romantyzmu, Warszawa 2015, ss. 150.


Tekst Agaty Mierzejewskiej ukazał się w Ruchu Muzycznym 2/2016 s.74-75, przedruk za zgodą Redakcji

Dodaj komentarz