Ostatni Chopinowski Pleyel


Historię ostatniego fortepianu Fryderyka Chopina opowiada Maciej Janicki, Zastępca Dyrektora Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina i Kurator Muzeum Fryderyka Chopina w Warszawie.

21 listopada 1848, będąc jeszcze w Londynie, wyczerpany kilkumiesięczną podróżą po Anglii i Szkocji, Fryderyk Chopin prosi Wojciecha Grzymałę – „nawet każ Pleyelowi, żeby mi byle jaki fortepian przysłał we czwartek wieczór; każ go przykryć. – Każ w piątek bukiet fiołkowy kupić, żeby w salonie pachniało – niech mam jeszcze trochę poezji u siebie wracając – przechodząc przez pokój do sypialnego – gdzie się pewno położę na długo. – Więc w piątek w środku dnia jestem w Paryżu”. Instrument, o który prosi kompozytor na niespełna rok przed śmiercią to fortepian marki Ignace Pleyel numer 14810 – ostatni fortepian Chopina. Obecnie znajduje się on w kolekcji Muzeum Fryderyka Chopina w Warszawie, prezentowany jest w Salonie paryskim Fryderyka Chopina na wystawie stałej w zamku Ostrogskich.

Wewnątrz instrumentu znajdujemy na mosiężnej tabliczce tekst opisujący pierwsze lata historii instrumentu, który można przetłumaczyć z oryginału francuskiego – „Ten fortepian przez dwa lata był w posiadaniu Fryderyka Chopina w Paryżu najpierw przy Cour d’Orléans nr 9, ul. Saint-Lazare, następnie ul. Chaillot 74 i w końcu plac Vendôme nr 12 aż do dnia jego śmierci (17 października 1849). Jest to ostatni instrument, którego dotykał i na którym komponował”*. Trzecie z wymienionych mieszkań Chopina zostało udokumentowane jedną, znaną już tylko z reprodukcji, akwarelą Teofila Kwiatkowskiego. Fortepian Pleyela widoczny jest po prawej stronie, zgodnie z opisem z przytoczonego listu odzwierciedlającym praktyki epoki jest on przykryty.

Instrument został zbudowany na krótko przed dostarczeniem go Chopinowi, jak podaje kompendium wiedzy poświęcone relacjom Chopina z francuskim producentem fortepianów autorstwa prof. Jean-Jacquesa Eigeldingera; zachowane są wzmianki o rozpoczęciu pracy nad instrumentem 28 grudnia 1847, ostatni ich etap natomiast datowany jest na 4 listopada 1848**. XIX-wieczna szczególnie biografistyka chciałaby, aby pozostawiony w szkicach Mazurek f-moll (zrekonstruowany i wydany jako op. 68 nr 4) komponował Chopin w ostatnich dwóch latach życia. Jeśli miałby to rzeczywiście czynić, tworzyłby go przy omawianym instrumencie. Badania prof. Jeffreya Kallberga każą jednak przesunąć datowanie tego utworu na lata 1845-46 – mazurek ten jest według amerykańskiego chopinologa porzuconą wersją utworu; Chopinowi nie przerwała komponowania utworu śmierć, ale nie usatysfakcjonował go rezultat pracy. Inny mazurek, w tej samej zresztą tonacji, został wydany jako jedno z dzieł zebranych w op. 63, ten natomiast pozostał w szkicach, które uzupełniano, kilkukrotnie próbując zrekonstruować nieukończony utwór.

Przypuszczalnie Chopin na fortepianie tym improwizował w wąskim kręgu przyjaciół, ostatni swój publiczny paryski koncert dał bowiem 16 lutego 1848 r., a po powrocie z Wysp Brytyjskich, gdzie publicznie zagrał po raz ostatni, w ogóle nie koncertował. Z pewnością wrócił pod koniec życia chętnie do swoich ulubionych instrumentów charakteryzujących się delikatnym dźwiękiem, szczególnie nadających się do soirées intimes w salonie. Jak pisał jeden z francuskich krytyków o koncercie danym w sali Pleyela jeszcze w pełni sił twórczych kompozytora-pianisty – „jest w grze P. Chopina coś perlistego, rzadkiego, eolskiego, czego zwykli śmiertelnicy nie mogą̨ uchwycić́. Tego dnia, kiedy zostanie wynaleziony mikroskop dla uszu, tego właśnie dnia P. Chopin zostanie ubóstwiony” (Blaze de Bury).

Historia instrumentu po śmierci Chopina prowadzi nas z Paryża przez Hawr do Warszawy, następnie z Warszawy do zamku Fischhorn pod Salzburgiem i z powrotem do stolicy Polski. Chopin nigdy instrumentów na własność nie posiadał, przyjaciel kompozytora – Ignace Pleyel – udostępniał mu fortepiany, pokonując nieraz niemałe trudności, powiedzielibyśmy współczesnym językiem, logistyczne (od wyboistych dróg wiodących do Nohant po zawiłe procedury celne na Majorce), aby dostarczyć je w żądane miejsce. W przypadku fortepianu nr 14810 instrument przez Pleyela Chopinowi udostępniony nabyła 11 grudnia 1849 za 1500 franków wierna przyjaciółka, mecenas i uczennica kompozytora Jane W. Stirling**.

Choć nosiła się ona z zamiarem założenia w rodzinnej Szkocji pierwszego muzeum Chopinowskiego, podarowała fortepian siostrze kompozytora – Ludwice Jędrzejewiczowej – skierowując go 30 czerwca 1850 drogą morską przez Hawr do Polski. 1 sierpnia fortepian znajdował się już w Warszawie – najpierw miała go siostra Chopina, potem przekazała go swej córce – Ludwice Ciechomskiej, ta z kolei – swemu bratu Antoniemu Jędrzejewiczowi. 3 czerwca 1924 instrument został sprzedany przez Marię Ciechomską, wnuczkę Jędrzejewiczowej, Muzeum Narodowemu. W czasie II wojny wywieziony został do zamku Fischhorn, aby do Warszawy powrócić szczęśliwie 24 kwietnia 1946. Eksponowany w Domu Urodzenia F. Chopina w Żelazowej Woli; w latach 1958-67 znajdował się w depozycie MNW, które to muzeum depozyt zamieniło w 1967 na dar***, zatem w kolekcji Muzeum Chopina znajduje się od równo pół wieku. Materialnym świadectwem podróży, którą odbył jest nie tylko wpis „pour Louise” (dla Ludwiki [Jędrzejewiczowej]), ale również okazała pieczęć prawdopodobnie carskich celników z orłem carskim i napisem „ВАРШАВСКОЙ ТАМОЖ[ЕННЫЙ] ТРАНЗИТ”, na którą uwagę zwrócił ostatnio prof. Benjamin Vogel, autor opracowania naukowego instrumentu****.

Ostatniemu fortepianowi Chopina odebrano autentyczny głos, wymieniając najistotniejsze elementy mechanizmu. Choć nie jesteśmy w stanie sprawić, aby zabrzmiał tak, jak słyszał go Chopin, inne instrumenty Pleyela, podobne Chopinowskiemu, zdolne są przywołać bezpowrotnie, wydawałoby się, utraconą aurę brzmieniową epoki trzeciej i czwartej dekady XIX wieku. Pozostaje jeszcze zrekonstruować wrażliwość słuchaczy z przywołanej epoki, co wydaje się trudne, o ile w ogóle nie jest to zadanie niewykonalne; nasza percepcja, a przede wszystkim uwaga i wrażliwość, uległy bowiem na tyle daleko idącej przemianie, że trudno wyobrazić sobie sposób słuchania muzyki przed epoką mechanicznej reprodukcji dźwięku.

Maciej Janicki

 


* Oryg. “Ce piano a été pendant deux ans en la possession de / FRÉDÉRICK CHOPIN. / à Paris / d’abord Cour d’Orleans No 9, rue S Lazare, ensuite / rue de Chaillot, 74 et enfin Place Vendôme No 12 / Jusqu’au jour de sa mort / (17 OCTOBRE 1849) / C’est le dernier Instrument qu’il a touché / et sur lequel il a composé”

** „28 XII 1847 Pfister, caissier. 12 VIII [1848] Lack, tableur. 12 VIII, Audin, monteur de cordes. 20 V Legrand, clavier. 26 VIII Pétersen aîné, finisseur. 12 VIII Esslinger, ferreur. 4 XI Prétôt égaliseur”. Jean-Jacques Eigeldinger, Chopin et Pleyel, Fayard 2010, s. 252.

*** Historia proweniencji za: Hanna Wróblewska-Straus, Bliskie naszemu sercu pamiątki chopinowskie, kat. wyst., Warszawa 1999, s. 124. Wiemy, że Raul Koczalski, bezpośredni spadkobierca tradycji Chopinowskiej (uczeń Mikulego, który z kolei uczył się u Chopina) swój słynny recital w Belwederze 21 lutego 1948 dał nie na instrumencie z warszawskiego muzeum, ale na fortepianie Pleyela przechowywanym w Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego nr 13716, który w 1946 eksponowano w Muzeum Narodowym w Warszawie.

**** www.instrumenty.edu.pl

Zdjęcia: Waldemar Kielichowski www.fortepian.instrumenty.edu.pl

Dodaj komentarz